DOMINIK OLSZOWY ZDOBYWA CENNE PUNKTY PODCZAS GP SERBII SUPERENDURO

Piąta runda Mistrzostw Świata FIM SuperEnduro odbyła się po raz pierwszy w Belgradzie, podczas GP Serbii.

Nawet 10 000 widzów mogło śledzić na żywo z trybun Belgrade Arena poszczególne zawody. Ta runda nie była zaliczana do klasyfikacji FIM Europe European Cup, dlatego Rieju Factory Team reprezentował wyłącznie Dominik Olszowy.

Zawody rozpoczęły się od SuperPole na torze o szybszym i mniej technicznym układzie niż podczas innych rund mistrzostw. Mimo to trasa była wymagająca, a walka o czołowe pozycje ponownie była bardzo zacięta.

Dominik Olszowy, startujący w klasie Prestige, nie miał najlepszego dnia. Na tor wyjechał spięty fizycznie i nie czuł się komfortowo. W pierwszym z trzech wieczornych wyścigów miał słaby start i początkowo jechał na końcu stawki. Mimo kilku udanych wyprzedzeń ukończył wyścig na ósmej pozycji.

W drugim finale, dzięki znacznie lepszej pozycji startowej, ruszył bardzo szybko i zdobył holeshot, obejmując prowadzenie. Tuż za nim jechała jednak liczna grupa rywali. Dominik utrzymywał wysokie tempo, ale stopniowo wyprzedzali go kolejni zawodnicy i drugi wyścig ponownie zakończył na ósmej pozycji. W finałowym, trzecim i ostatnim wyścigu znów niekorzystna pozycja startowa oraz tor, na którym nie potrafił odnaleźć właściwego wyczucia, sprawiły, że zajął dziewiąte miejsce.

Dzięki tym wynikom zakończył GP Serbii na ósmej pozycji w klasyfikacji generalnej. Nie mając praktycznie czasu na trening, Olszowy wystartuje w przedostatniej rundzie sezonu — GP Wielkiej Brytanii w Newcastle. Obecnie zajmuje szóste miejsce w prowizorycznej klasyfikacji generalnej, mając na koncie 124 punkty, i liczy na poprawę swoich wyników.

Dominik Olszowy:

''Pierwsze Grand Prix SuperEnduro w Serbii mnie zaskoczyło. Przez cały dzień byłem spięty i nie mogłem znaleźć odpowiedniego rytmu na szybkiej, ale wymagającej trasie w Belgradzie. W drugim wyścigu zdobyliśmy holeshot, ale w ostatecznym rozrachunku udało mi się wywalczyć tylko ósme miejsce. Zdecydowanie nie jestem zadowolony ani z jazdy, ani z wyników, ale czas się pozbierać i skupić na rundzie w Newcastle w przyszły weekend. Będziemy walczyć dalej!''